Kierowca wjeżdża na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła, a wykroczenie automatycznie trafia do systemu kontroli – taki scenariusz jest właśnie analizowany. PKP Polskie Linie Kolejowe i CANARD sprawdzają, czy istniejące już kamery na przejazdach można wykorzystać do automatycznego wykrywania najgroźniejszych zachowań kierowców.
Kamery już są, ale dziś działają inaczej
Obecna infrastruktura PKP PLK służy przede wszystkim do obserwowania sytuacji na przejazdach kolejowo-drogowych. Kamery nie rejestrują jednak automatycznie naruszeń przepisów w sposób pozwalający na wykorzystanie ich w systemie CANARD.
Podczas roboczego spotkania ekspertów PKP PLK i Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym omawiano, co trzeba zmienić, aby taki system mógł działać. W rozmowach uczestniczył wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Obraz musi wystarczyć do identyfikacji
Jednym z podstawowych warunków będzie jakość nagrania. Specjaliści mają sprawdzić kąty widzenia kamer oraz to, jak radzą sobie one przy różnym oświetleniu i pogodzie. Analizowana będzie także możliwość jednoznacznego rozpoznania pojazdu i kierującego.
To nie wszystko. Badana ma być kompatybilność kamer z systemem CANARD, możliwość przesyłania, przechowywania i archiwizowania materiałów oraz połączenia obrazu z oprogramowaniem analizującym zdarzenia.
Zapis z pilotażu musi pozwalać nie tylko ustalić, kto prowadził samochód, ale również dokładnie odtworzyć przebieg sytuacji. Dopiero taki materiał mógłby być wykorzystywany w postępowaniach wobec osób łamiących przepisy.
Resort chce większej kontroli na przejazdach
Stanisław Bukowiec podkreśla, że celem jest ograniczenie zachowań szczególnie niebezpiecznych w miejscach, gdzie ruch drogowy przecina się z kolejowym. Chodzi przede wszystkim o wjazd przy czerwonym świetle i ignorowanie zabezpieczeń przejazdu.
Na razie nie zapadła decyzja o powszechnym włączeniu kamer PKP PLK do CANARD. Trwa analiza technicznych możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury i usunięcia przeszkód, które obecnie uniemożliwiają automatyczne rejestrowanie takich wykroczeń.
Nie tylko monitoring. Zmieniają się też przepisy
Równolegle zaostrzane mają być konsekwencje dla kierowców. Ustawa uchwalona przez Parlament przewiduje zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za najpoważniejsze wykroczenia na przejazdach, w tym wjazd przy czerwonym świetle oraz omijanie opuszczonych zapór.

